Bezpieczeństwo przede wszystkim
W grudniu 2002 roku firma Mercedes Benz wprowadziła do produkcji innowacyjny system zwiększający bezpieczeństwo pasażerów samochodów.
Dotąd praktycznie wszystkie stosowane przez światowych producentów rozwiązania skupiały się na biernej ochronie - mowa tu o odpowiednio bezpiecznej konstrukcji nad- i podwozia, czy pasach bezpieczeństwa - lub na reakcji w przypadku wystąpienia zagrożenia. Systemy takie jak ABS czy ASR zaliczane są wprawdzie do tak zwanej “ochrony czynnej”, ale ich działanie de facto ujawnia się dopiero w sytuacji kryzysowej. Koncern ze Stuttgartu postanowił poszukać innej drogi. W ten sposób powstało rozwiązanie nazwane PRE-SAFE. Jest to technologia, która dzięki ciągłemu i bardzo precyzyjnemu monitoringowi parametrów jazdy na podstawie danych wynikłych z zaawansowanej analizy badań niezliczonych wypadków potrafi przewidzieć zagrożenie i odpowiednio przygotować do niego samochód, kierowcę i pasażerów. Słowem - działa prewencyjnie. PRE-SAFE na przykład może docisnąć pasy bezpieczeństwa, zmienić położenie foteli, domknąć okna i drzwi, czy zamknąć otwierany dach. Oczywiście nie zastępuję on, a jedynie uzupełnia, pozostałe systemy zabezpieczające. PRE-SAFE jest standardowo stosowany w modelach Klasy S niemieckiej firmy. Potencjał tych rozwiązań dostrzegli szybko inni światowi producenci, którzy od tamtego czasu rozwijają - choć pod innymi nazwami - własne technologie spełniające podobne zadania.
przeprowadzki biur warszawa serwis volvo warszawa
Zawieszenie, które myśli
Kiedy kupujemy nowy samochód, pracownicy autoryzowanych salonów obsługi, aby przekonać nas do wybrania danej marki lub modelu, często “czarują nas” opisami rozmaitych nowoczesnych systemów, w które dane auto jest wyposażone. Zazwyczaj nawet...
Czy to jeszcze samochód, czy już robot?
Producenci samochodów z całego świata prześcigają się w wymyślaniu i wprowadzaniu do seryjnej produkcji rozmaitych wynalazków, których głównym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa jazdy, poprawa komfortu jazdy pasażerów, ułatwienie kierowcy...
Na kradzionym koniu daleko nie zajedziesz
Koń przywiązuje się do swojego właściciela. Dlatego właśnie, kiedy poczuje na sobie obcego jeźdźca potrafi się znarowić i ponieść “w siną dal” lub po prostu zrzucić go z siodła. Z samochodami bywa tylko trochę inaczej. To raczej właściciele...