Bezpieczeństwo ponad wszystko

 

Na pewno jesteś wspaniałym kierowcą. Doskonale znasz swoje auto, przepisy masz w małym palcu i stosujesz je podczas jazdy, masz świetny refleks i podejmujesz trafne decyzje. Znajomi mówią, że jeździsz szybko, ale pewnie i bezpiecznie. Powyższe słowa nie mają ironicznej wymowy - z pewnością to wszystko prawda. Masz prawo stwierdzić: “jestem dobrym kierowcą, nie muszę nic zmieniać”. Jest tylko jedno małe “ale”. Stare porzekadło mowi, że “nikt nie jest doskonały”. Weterani czterech kółek mawiają natomiast - “miej oczy dookoła głowy”. Konkluzja jest prosta: zbyt łatwo jest popaść w rutynę i oceniać innych kierowców według własnych umiejętności. Tymczasem każdy jest inny - ma inne umiejętności, ma lepszą lub gorszą formę psychiczną, jego samochód nie jest w identycznym stanie technicznym, jak Twój, a przypadki rządzące jego życiem nie mają nic wspólnego z Twoim. Słowem - “nikt się nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji”. Nie spodziewaj się i Ty. Nie wiesz nigdy, co może zdarzyć się, kiedy wyjedziesz na drogę. Być może w czyimś aucie padnie układ hamulcowy, może pijany nastolatek podwędził ojcu samochód, a może po prostu złośliwy zbieg okoliczności sprawi, że pęknie Ci opona. Długo by tak jeszcze można wymieniać, ale po co straszyć Czytelnika? Chociaż na co dzień raczej o tym nie myślimy, to przecież każdy z nas wie, co może się wydarzyć. Życie pisze często bardzo czarne i bardzo niespodziewane scenariusze. Statystyki pokazują jednak, że olbrzymiej ilości tragicznych sytuacji można uniknąć w wyjątkowo prosty sposób. Po co więc kusić los? Dalej chcesz ryzykować? A zresztą nie ma o czym mówić. Po prostu zapnij pas. W końcu po to on jest.

Wszyscy kierowcy, to idioci
Jedna z podstawowych zasada określonych przez prawo o ruchu drogowym, to tak zwana “zasada ograniczonego zaufania”. Mówi ona o tym, że każdy uczestnik ruchu drogowego ma prawo liczyć na to, że inni uczestnicy również znają i stosują wszystkie...
Wiedza to potęgi klucz
Z jazdą samochodem jest jak z jazdą na rowerze. Tego nigdy się nie zapomina, ale jednocześnie bardzo łatwo jest popaść w rutynę i stracić czujność, co może się skończyć dość - delikatnie mówiąc - nieprzyjemnymi konsekwencjami. Tymczasem...
Ulica to nie arena - nie walcz
O tym, że duża część kierowców zachowuje się podczas jazdy agresywnie - wiadomo nie od dziś. Nie ma żadnych testów psychologicznych, które mogłyby określić maksymalny dopuszczalny poziom agresji kandydata na posiadacza uprawnień do prowadzenia...